Bo kiedy jest za dobrze jest wspaniale
W METRZE ZASŁYSZANE
"Jak sprawdzić, że facetowi chodzi tylko o łózko?
Po prostu nie pojść z nim do łózka"
ehh..w prostocie siła
gonick 24.05.2007 [
komentarzy 0]
Komentuj
Po co komu żona
Scena pod robotą, na papierosie
ja: jak się pracuje? podoba Ci się u nas?
Nowy: jest ok, chociaz bywały lepsze fuchy, ale nie mogę narzekać, bo jak na mój wiek całkiem duzo osiągnąlem: mam mieszkanie, samochód. Tylko nie ma do kogo gęby otworzyć wieczorem.
Do szczęscia brakuje mi tylko fajnej żony, bo pies się nie sprawdził.
gonick 21.05.2007 [
komentarzy 1]
Komentuj
Karuzela marzeń
Znowu liczę, liczę, liczę, liczę, liczę życie
Tyle miałam, tyle miałam, tyle mi umarło
Tyle poszło do nieba, a tyle do piekła
Tyle poszło do nieba, a tyle do piekła
Tyle miałam, tyle miałam, tyle mi zostało
Czy to dużo, czy to dużo, czy to jest mało
Bilans na maj MM7:
Umiem chodzić po księżycu.
Mam nową teorię na temat małżeństwa, jest moja i należy do mnie tak jak teoria o brontozaurach.
Ruszam dupę. Raczej w przeności niż dosłownie.
Motto na czerwiec: "mniej chlebka córcia"
gonick 17.05.2007 [
komentarzy 0]
Komentuj
WON !!!
Czyli o tym, że jak się komuś nie podoba, to niech zabiera zabawki i wyjeżdża.
Za chlebem, za czym tam sobie wymarzy.
Kązdy ma prawo żyć i mieszkać tam, gdzie chce.
Proszę tylko, aby nie wchodzić do mojej polskiej piaskownicy z butami i tekstami "ile?? ja tyle w tydzień zarabiam".
Po pierwsze, Ci wszystcy życzliwi nigdy nie próbowali nawet pracy na etacie tutaj. Nigdy nie próbowali odnaleźć się w rzeczywistości, zapominając, że transformacja ciągle ma miejsce.
Raz pojechali i odkryli raj na ziemi (swoją drogą gratuluję szczęścia - ja zanim kupie głupi aparat foto w necie - sprawdzam tysiąc ofert, im wystarcza jedna wycieczka zagraniczna żeby sie rozeznać, gdzie NA PEWNO NAJlepiej).
Porównania możemy czynić przy użyciu tych samych zmiennych. Ja mam kose i Ty masz kose, mamy dwa poletka obok siebie i jazda. Kto lepszy.
A nie mi tu z kombajnem moją kose wysmiewać.
No i mój ukochany tekst
"Jak się polepszy to wróce"
Kiedy się polepszy?
Kto ma polepszać dla Ciebie?
Ja?
"To nie mój kraj, ale wróce po swoje"
Doprawdy....
gonick 16.05.2007 [
komentarzy 5]
Komentuj
Poznaj pękniętego jeża
W portalu Przeznaczeni.pl po zalogowaniu się, wypełnieniu dłuugiej listy pytań dotyczących wiary i stylu życia oraz po usiszczeniu drobnej opłaty manipulacyjnej 99 PLN (dla studentów zniżka) - możesz kogoś poznać.
Nie byle kogo. O nie...
Możesz poznać człowieka mającego wartości i bilet do bram nieba zapewniony. W dodatku mocno zdesperowanego i zindoktrynowanego skoro za ojcem rydzykiem umie juz miłość na pieniądze przeliczać.
Ale nie o tym ma być.
Ma być historia lekka łatwa i przyjemna. Ale z dreszczykiem choc bez morału.
Siostra koleżanki, Y poznała na portalu faceta z aparatem słuchowym. X był bodaj najlepsza partią w Internecie. Niezłomne zasady i bezgraniczna wiara w miłość, rodzinę i przeznaczenie.
Miał być ślub i piekne życie aż po grób.
Niestety, 3 miesiące przed ożenkiem, X przyszedł do Y i wyznał, że ich wpólna droga nie może się odbyć. Nie może, cytuję "dłużej nieść wspólnie z nią tego krzyża, ponieważ chyba jednak nie pasują do siebie"
"Dlaczego?" zaniepokoiła się Y przypomniawszy sobie iż trzydziestka od sześciu lat zataczała kręgi nad jej głową. Przemknęło jej przez myśl, ze moze to o to chodzi, że jej rodzina nie bardzo wierząca. W sensie nie leżąca krzyżem jak jego. Moze o tę awanturę w sklepie Tesco, czy młode ziemniaki są polskie czy hiszpańskie, co robi różnice, gdyż on obcej gospodarki wspierać nie będzie.
"za cicho mówisz" odpowiedział
amen, czyli na maxa
gonick 14.05.2007 [
komentarzy 2]
Komentuj
WPADŁAM DO KANAŁU I KONIEC KAWAŁU
Podniecenia rowerem ciąg dalszy.
Odziałam się i ruszyłam przedwczoraj zwyczajowo w popołudniową trasę.
Jadę sobie, jadę i chyba mnie diabeł opętał, bo skręciłam w stronę garażu, gdzie Szpadliszi dłubal coś przy furce.
(Bo musisz wiedzieć czytelniku, że Szpadliszi to gad przeokrutny, kochający swą fure bardziej niż narzeczoną, którą jestem ja - ku swemu szcześciu bądź rozpaczy - zależy od dnia cyklu)
Zajeżdżam (z plackiem na plecach) buzi, dupci, i takie tam loffe pod garażem i lece jak głupia po picie, które stało w środku.
Fizyczne wycieńczenie, amok, czy głupota po prostu kazała mi nie patrzeć pod nogi.
I wpadłam. Wpadłam do kanału. Jak jakiś nieudacznik leząłam i kwiczałam a Szpadliszi skakał koło mnie, bo sie ruszyć nie pozwoliłam.
Tyle ode mnie.
Od mojego zada dodam, ze się nie da żyć.
Chodzę, jakby mnie stado napalonych Murzynów dopadło.
Siadam i wstaję jak moja szefowa w 6 miesiącu ciąży.
Funkcje życiowe sprowadzają się do pochłaniania ton żarcia w pozycji horyzontalnej.
Wycieczki rowerowe poszły się !@#$%
Życie jest haniebne.
gonick 10.05.2007 [
komentarzy 0]
Komentuj
SAMOTNA CYKLISTKA
Rower zakupiony. A wraz z nim nowe buty i pasujące kolorem do jednego paska na nich nowe-wszystko.
Tak przygotowana wsiadłam ostatnio i pomknęłam. Włosy mi wiatr rozwiewał i juz po 3 minutach poczułam jak kilogramy stadami odchodzą z mego ciała lubieżnego na zawsze.
Głównie uszami, choć zauważyłam tez kilka jak się przeciskały porami robiąc wielkiego mokrego placka na plecach.
Mówią, że jesli kobieta do trzydziestki nie stanie się piękna - jest głupia.
Znaczy się, mam jeszcze 6 lat.
gonick 10.05.2007 [
komentarzy 0]
Komentuj
| Moony by
Marauders dla
gonick |